Wzmianki
historyczne na temat pochodzenia konia, wzbogacone moim
komentarzem
Książę
Regly powiedział kiedyś: "Zwróćcie uwagę na
konia, musiał być stworzony zaraz po pierwszym meżczyźnie
i kobiecie, ze względu na swoje piękno".Tak, nie ma
nic piękniejsyego niż koń. To jest wspaniały, żywy
pomnik, chodzące malowidło, inaczej mówiąc stworzenie
doskonałe.
"To
było w Hiszpanii", jak dowiadujemy się z dzieła
"Synteza historyczna jazdy hiszpańskiej", Joaquín
Soto i Montez, gdy zaczeły się krzyżować dwie
najwspanialsze w Europie rasy koni: 1) koń celtycki,
podobny do tarpana z południowej Rosji, przychodzacy do
Hiszpanii z północy (Terradell), 2) przychodzący z południa,
drogą z północnej Afryki, Egiptu, koń berberyjski,
sprowadzony w 1700 roku p.n.e. przez Khasitesa lub Hikosa.
Owoc łączenia się dwóch ras, aryjskiego i mongolskiego
konika (http://www.harappa.com/script/maha3.html). Tak
powstaje wczesny typ konika w Asturii, ASTURCÓN
,
kuzyn konia berberyjskiego, bardzo zwrotny i wytrzymały,
do dziś żyjący na wolności w północnej części
Hiszpanii. Koń andaluzyjski bierze początek z krzyżówki
konia berberyjskiego i numidiańskiego, przywiezionego do
Hiszpanii przez Kartagińczykow. Jednakże koń z Libii
zadomowił się tu już przed przybyciem Kartagińczykow,
to trzeci typ konia wzbogacającego hodowlę konia
andaluzyjskiego. Zaznaczyć należy również iż krew
Andaluzyjczyka zaobserwować można u Lipizzanerów,
Frzyzjcyzków, Hackneya, Kladrubera, Oldenburga, Normana,
Orłowa i wielu innych.
Dzięki
Kolumbowi Andaluzyjczyk powrócił jako pierwszy na
kontynent amerykański, jak również
dzięki Hernán Cortézowi, konie tej samej rasy
przywiezione zostały podczas conquisty Meksyku.
Literarura
bardzo chętnie opisuje wspaniałe rumaki i znakomitych jeźdzców,
tu przyklad: El Cid, Don Quijote, Aleksander Wileki.
Któż
nie pamięta imienia konia El
Cida, wielkiego zwycięzcy? BABIECA,
"The Runner" - biegacz. Wiele razy ratował życie
swojego pana, byl wiec dla niego wiecej niy tylko
wierzchowcem, to najlepszy przyjaciel, na którego zawsze
można bylo liczyć. Służył mu dzielnie przez 20 lat.
Jak opiewali go poeci: "...Wśród Maurów czy Chrześcijan,
nie ma drugiego takiego", a przecież mowa tylko o
koniu, czyżby jednak o czymś wiecej? Nawet król Hiszpańki
chciał go mieć dla siebie, jednakże od El Cida otrzymał
12 innych rumaków z linii Babieki.
El Cid dosiadający swego
andaluzyjskiego ogiera, pomnik przed pałacem w Burgos,
Hiszpania
W
swojej powieści o Don
Quijote, Cervates słowami bohatera udziela lekcji
jazdy konnej swojemu słudze Sancho, przy czym daje mu
wyraźne wskazówki, jak obchodzić się z koniem pana i
osłem sługi. Cervantes wykazuje się wspaniałą znajomością
konia, jego potrzeb i charakteru. ROCINANT
(Rosynant), jest rumakiem wspaniałym, "wysoko nosi głowe,
gdy jego jeździec rusza do ataku..."
Mozaika ukazująca Don
Quijote i Sancho Panca
Aleksander
Wielki
posiadał rumaka o imieniu Bucefał. Tu przytoczę ze słownika:
(http://www.slownik-online.home.pl/kopalinski/B136719B9C0304F1C12565D8004E206D.php):
BUCEFAL,
żart. koń pod
wierzch, rumak, zwł. jeśli ognisty i krewki. Etym. - gr.
Bouképhalos dosł.
'bykogłowy; ulubiony ogier tesalski Aleksandra
Wielkiego'; boús,
zobpor. Plutarch (Aleksander
Wielki, 6): "nieokiełznany i dziki koń, który
od razu pozwolił się Aleksandrowi ujeździć".
Historia
donosi, że kiedy król Filip II chcial dosiąść konia
cudownej budowy, karego ze strzałką na czole, ten nie
okazywał takiej chęci. Ojciec Aleksandra pozwolił mu spóbować
swoich umiejętności, z czego Aleksander niezmiernie sie
ucieszył. Odkrył, iż koń boi się własnego cienia i w
ten sposób odwracając go w strone słońca przejechał
kilkanascie metrów a potem poszło już jak "po maśle".
Koń służył Aleksandrowi w jego podbojach aż do jego
śmierci, po czym został pochowany w dla niego zbudowanym
grobowcu. Od jego imienia także zostało nazwane przez
Aleksandra miasto w Indiach,
Bucephala
(Bruce R. Hartshorn)
Miał
więc Aleksander ten dar postrzegania i ujarzmiania bestii,
który dany jest tylko wybranym.
Płaskorzeźba ukazująca
Aleksandra Wielkiego na Bucefale
W
naszej literaturze także wspominano imie tego rumaka. Kornel
Makuszyńki
tak
pisał: "Jechał on na ogromnym koniu, tak dziwacznym,
że na jego widok wszystkie konie świata zdumiałyby się
zdumieniem wielkim, ważąc w bystrym końskim rozumie,
czy można by bez pomyłki nazwać koniem to wielkie
cielsko, pokryte skórą niepewnej maści, jak gdyby wypłowiałą,
zakończoną z jednej strony olbrzymim łbem, smutno
opuszczonym ku ziemi, z drugiej bezwłosym kikutem ogona.
Ogon ten, którym smętny ten koń dawał od czasu do
czasu znak, że się w nim jeszcze tuła jakaś resztka życia,
był jedyną, chociaż cokolwiek zaniedbaną ozdobą
zacnego czworonoga, przez igraszkę losu spokrewnionego z
Bucefałem Aleksandra Macedońskiego. Stąpał on z
nadzwyczajną powagą, dźwigając dobrotliwego mędrca i
kilka pokaźnych tobołów, sztywno stawiając spracowane
nogi, potężnie u nasady kopyt kosmate.
("Przyjaciel kosmatego diabla").
Rozwój
konia na przestrzeni dziejów
Na
początku dziejów naszej ziemi, długo przed czlowiekiem,
pojawił się EOHIPPUS,
era EOCENU . Maleńki, około 30 cm wzrostu przetrwał
wieki zanim nadszedł jego następca MESOHIPPUS,
parę centymetrów większy od niego, przypominający
raczej owcę niż konia. Za nimi
PARAHIPPUS,
osiągający już doskonały rozmiar 90 cm, a więc
praprzodek koników stepowych. MERYHIPPUS
to pierwszy konik, który opuszcza lasy aby zamieszkać na
rozleglych stepach. PLIOHIPPUS,
pierwszy kopytny owoc stworzenia, osiągający wysokość
dzisiejszego szetlandzkiego pony. Dochodzimy do PLESHIPPUS,
w pliocenie w jego trzeciej cześci, który
rozprzestrzenia sie z Ameryki do Europy poprzez ziemski
cypel (z Alaski do Azji, który zniknął z wiekami -
dzielo G.C. Simpson, "HORSES" 1957).
Możemy
zauważyć że ten EQUUS
STENONIS, europejski potomek amerykańkiego
PLESHIPPUSa zostaje transportowany do Ameryki przez
hiszpanskich conquistadores,
przywracając niejako jego byt na tamtejszych terenach.
Co
sprawiło, że koń w ciągu swoich pierwotnych okresów
istnienia nie został udomowiony? Otoż polowano na niego
ze wzgledu na mięso i skóre, podobnie jak i na inne
zwierzeta. We Francji, Solutre, znaleziono fosile z okolo
100,000 koni. Konie
malowano jako magiczne symbole, takie wlasnie malowidła
ścienne znaleźć można w jaskiniach w całej Europie,
Rosji aż po Kaukaz (Lion
Valderrabano, "Historia konia").
Malowidło
ścienne w Santander, Hiszpania
Malowidlo ścienne w
Lascaux, Francja
Malowidło ukazujące jeźdźca
z czasów Dynastii Tang, Chiny
Malowidło ukazujące
polowanie z urzyciem rydwanów, Egipt
Koń
i wieści o nim zanikają w neolicie aż do czasu, kiedy
znajdujemy pierwsze wzmianki o udomowieniu konia, ok.3500
lat p.n.e., dochodzimy wiec do ery rydwanow i jezdzcow.
W
epoce brązu koń jest juz udomowiony, ujeżdżony,
trenowany do różnych prac. Niektórzy otaczają go
czcią, dla niego tworzy się bóstwa, zapewniające płodność
i długowieczność. W tej erze bierze początek, jak ją
nazywają później, hiszpańska szkoła jazdy, w ktorej
koń szkolony jest na długiej lonży, ujeżdżany i
wykorzystywany jako "partner" w hodowli byków.
W muzeum archeologii w Madrycie znajdują się podkowy,
uprzęże oraz wyposarzenie jeźdźca z IV i III wieku
p.n.e, a więc z wcześniejsze niż w historii rzymskiej
czy greckiej.
Płaskorzeźba
faraona jadącego na rydwanie, Egipt
Equitación,
jazda konna
EQUITACIÓN,
z łaciny equitare,
znaczy jazda konna, przy czym głębsze znaczenie tego
wyrazu to: wykorzystanie zwierzęcia w ten sposób, aby
jemu i jeźdźcowi zaoszczędzić energii i dostarczyć
jak najwięcej przyjemności, i widzom i wykonującym
ewolucje.
W
VII wieku n.e. Arabowie pokazali nowy styl jazdy,
zastosowali krótkie strzemiona oraz lekkie siodła (w
miejsce cieżkich siodeł
z długimi
strzemionami lub jak do tej pory dosiadali konia Rzymianie,
bez siodła), które ułatwiały utrzymanie się w czasie
jazdy i ataków na wroga.
Typowe
siodlo arabskie z ozdobami wyszywanymi ręcznie
Siodło arabskie
Prawdziwa
sztuka jazdy narodziła sie jednak w Grecji, jako pierwszy
używający wyrażenia ujeżdżenie był Xenophon,
"haute école" wyższa szkoła jazdy. W jego
przewodniku szkoły jazdy ("Hiposcop Doskonałego
Koniarza") mowa jest o tym, iż pod żadnym pozorem
konia nie należy traktować brutalnie i przemocą skłaniać
do wykonania poszczególnych elementów, ponieważ nic co
przemocą zostało wyegzekwowane nigdy nie może być piękne.
W
Iliadzie czytamy, że konie Iberyjskie, pochodzące z
hiszpańskiej linii używane były przez Spartan w ataku
na Ateńczykow i przyczyniły się do zwycięstwa. W późniejszych
dziełach konie rzymskie czy kartagińskie (tu też mowa o
koniach pochodzenia hiszpańskiego, nazwa używana jedynie
ze wzgledu na wojska, które ich dosiadały) opiewane były
za zwrotność i szybkość. Jeźdźcy doskonalili swoją
taktykę walki używając koni andaluzyjskich, krzyżowanych
z końmi iberyjskimi, udoskonalały one budowę oraz
wytrzymałość używanych rumaków.
Chodowla
konia rozwija się następnie na kontynencie europejskim w
części południowej (Rzym, Grecja) oraz na kontynencie północno-afrykańskim.
Juliusz
Cezar,
który był znakomitym znawcą koni, sprowadza z południa
Hiszpanii, z Jerez de la Frontera, kilkanaście sztuk rasy
andaluzyjskiej, wszystkie białe nadające jego gwardii
"boski wygląd".
Trajan
również używa mnóstwa koni sprowadzonych ze swego
rodzinnego kraju, Hiszpanii. Augustus,
zauroczony wspaniałoscia białych rumaków tworzy gwardię
składającą się wyłącznie z siwych ogierów. Trochę,
zwariowany jak na nasze czasy, mogłoby się wydawać
cesarz, buduje ogromny grób dla swojego ulubionego ogiera.
Caligula
posunął się jeszcze dalej. Swojego ogiera,
INCITATUSa, umieścił w zbudowanym dla niego pałacu
i zezwolił na karmienie go tylko dla niego przeznaczonego
stołu. Incitatus był członkiem papieskiego kolledżu i
miał być ustanowiony konsulem... można przytaczać
jeszcze wiele opowieści związanych z końmi, cierpliwych
i dociekliwych czytelników odsyłam do historii Rzymu.
Inna
historia konia przyszła mi do głowy, miała miejsce w
Indiach, gdzie konia składano w ofierze bogowi Prajapati.
O tym niechlubnym wydarzeniu wspominam z niesmakiem.
Kiedy
Maurowie opanowali Peninsula, morze Sródziemne, uznali,
że konie tu żyjace są lepsze niż konie , które oni
chodowali już od dawna. Tu nadmienić można choćby
kalifa Cordoby (Omiades, IX wiek n.e.), który wysłał
do Konstantynopola i Bagdadu, oprócz pięknych 10 służebnic
także 10 przepięknych koni hiszpańskich. Niektórzy uważają,
że to właśnie Maurowie przywieźli konie do Hiszpanii,
jednakże naród ten nie używał konia w swoich podbojach.
Koń
andaluzyjski

Przyjeżdżajac
do Hiszpanii musimy wiedzieć iż Spanish Horse, koń
rodem z Hiszpanii, to nieodłączny obraz południa kraju,
Andaluzji.
Pierwsze
wzmianki o szkole jazdy w Hiszpanii, znajdujemy w XIII
wieku. Konie ówczesne miały budowę raczej drobną,
niewielu ich potomków zachowało ten rodzaj budowy do
dnia dzisiajszego. Koń andaluzyjski ma charakterystyczną,
masywną budowę, przy czym smukłe nogi nadają mu
ciekawego wyglądu. To koń bardzo mocny i zwrotny.
Głowa
niewielka z wyraźnie zaznaczonymi oczami, trochę wzdłużona
nie zwęża się jednak bardzo od uszu w stronę pyska.
Szyja wspaniała, pogrubiona, okryta przeobfitą grzywą.

Pierwsze
wzmianki dotyczące hodowli i szkolenia konia pochodza z
czasów Filipa II, króla Hiszpanii (1592-1597), kiedy to
ufundował "Królewską Stadninę Zamkową", założoną
w 1571 r w Cordobie. Tu corocznie odbywała się selekcja
ogierów pozostawianych w hodowli do dalszego uzdatniania.
Selekcjonowano takie cechy jak chód i charakter koni, aby
uzyskać okazy podobne do obecnie żyjąch koni
andaluzyjskich.
Za
czasów Philipa III importowano konie z terytorium
rzymskiego aby wzbogacić rasę o korpulentną budowę.
W
1855 roku hiszpański rząd zaczął importować także
konie z Anglii: Norfolk, Hackeny, Rostopchin oraz
anglo-araby i anglo-normany, co doprowadziło w krótkim
czasie do degeneracji niektórych linii konia
andaluzyjskiego.
W
obawie przed calkowitym zanikiem cech konia
andaluzyjskiego
w
roku 1893 utworzona została stadnina militarna w
Moratalla. W roku 1912 stadnina została przeniesiona do
swojej obecnej siedziby w Jerez de la Frontera, która
jest obok Cordoby prawdziwą kolebką konia
andaluzyjskiego.
Możemy
rozróżnić w tej rasie 4 podstawowe maści: siwy i
deresz(80%), skarogniady, gniady(15%), kary (5%) , przy
czym konie zachowują swoje umaszczenie bez względu na
wiek, inaczej niż konie lipizańskie, które z wiekiem
zmieniają ubarwienie.

Typ
konia lipizańskiego (1,52-1,62m) różni sie od typu
konia andaluzyjskiego. Mała głowa, dłuższe uszy, duże
oczy i długi, ciężkiej budowy tułów, czyni te konie
przydatnymi zazwyczaj w ujeżdżeniu i powożeniu, w
wypadku konia andaluzyjskiego użytkowność wszechstronna.
Konie lipizańskie to konie używane w
wiedeńskiej szkole jazdy, sprowadzane z terytorium
dawnej Jugoslawii (pochodzą z Lipizzy, koło Triestu,).
Lipizza to male miasteczko gdzie od roku 1535 rozwijano
hodowle konia wierzchowego.
Hiszpańska
Szkoła Jazdy i hodowla konia lipizańskiego w Wiedniu
została założona przez Karola VI (1580 rok), jednakże
pierwszy dokument wspominający o szkołe jazdy pochodzi z
roku 1572. Cesarz Maksymilian II sprowadził konie
andaluzyjskie do Austrii już w roku 1560 i ufundował
stadninę w Kladrub.
Barokowy
urok wiedeńskiej szkoły jazdy sprawia , że ogladajac
spektakl z udziałem jeźdźców przenosimy sie duchem w
czasy założenia szkoły.
Szkoły
Jazdy w Europie:
Hiszpańska
Szkoła Jazdy w Wiedniu, Austria
Królewska
Szkoła Jazdy w Jerez de la Frontera, Hiszpania
La
Cadre Noir de Saumur, Francja
Cartujano,
koń pochodzenia hiszpańskiego hodowany w Andaluzji
Historia
sięga daleko w wiek XVIII, kiedy dwóch braci Andrés i
Diego Zamora kupili ogiera w stadninie militarnej w
Maratalla i zaczęli używac go do uzdatniania będących
w ich posiadaniu klaczy andaluzyjskich. Z potomków tego
ogiera należy wymienić konia niesamowitej urody i
prezentacji, ESCALVO, który za długi swoich wlaścicieli
został oddany do klasztoru jezuitów i stał się
kamieniem węgielnym konia o nazwie CARTUJANO.

W
pewnym sensie przypomina on konia andaluzyjskiego posiada
jednak więcej krwi berberyjskiej (są więc bardziej
energiczne, ponieważ jezuici z klasztoru w Jerez de la
Frontera użyli tego typu konia do wzbogacenia pozostałości
konia andaluzyjskiego). Jest to koń lżejszej budowy,
mniejszy (158-162 cm) niż kon andaluzyjski (164-168 cm),
stworzony poprzez krzyżówki z końmi z Europy północnej
i wschodniej. Ich gorąca krew dodaje im uroku podczas
wykonywania podstawowych kroków, jak np. paso español
(krok z wyciągniętą na wprost przednią kończyną),
pie al pie (podskoki na przemian na przednich i tylnych
nogach), wspaniałe nadają sie do ujeżdzenia oraz prac
polowych. Znamienici hodowcy konia cartujano to: Conde de
Odile, Terry i Pallares Moreno.

Moim
założeniem było przybliżyc państwu choć odrobinę
pochodzenie naszych przyjaciół, koni, w szczególności
konia andaluzyjskiego. Jeżeli coś zostało
niedopowiedziane postaram się to naprawić w następnej
części. W każdym z wymienionych tematów oczekuję
zapytań i postaram się w jak najszerszym zakresie
udzielić odpowiedzi. Prosze o kontakt emailowy, bardzo
chtnie podzielę się swoimi wiadomościami i z równym
zainteresowaniem wysłucham uwag państwa.
|